Oferta:
  • Kredyty
    • Kredyty mieszkaniowe
    • Kredyty hipoteczne
    • Kredyty gotówkowe
    • Kredyty samochodowe
    • Kredyty konsolidacyjne
    • Karty kredytowe
  • Konta bankowe
    • Konta bankowe
    • Konta młodzieżowe
    • Konta firmowe
  • Inwestowanie
    • Fundusze inwestycyjne
    • Fundusze emerytalne
    • Lokaty
  • Narzędzia
    • Kalkulator kredytowy
    • Kalkulator lokatowy
    • Kalkulator odsetkowy
    • Kalkulator walutowy
  • Informacje
    • Przetargi
    • Słownik ekonomiczny
    • Kursy walut
    • Aktualności
    • Stopy procentowe
    • Dyskusje
  • Banki
    • mBank
    • Fortis
    • Inteligo
    • Expander
    • Dombank
    • Bank BPH
    • Multibank
    • Lukas Bank
    • Open Finance
    • Money Expert
    • Deutsche Bank
    • Ge Money Bank
    • Ing Bank Śląski
    • Millennium Bank
    • Citibank Handlowy
    • Bank Zachodni Wbk
    • Krajowy Rejestr Długów
    • Santander Consumer Bank
Konkurencja cenowa... [Rzepa] - nie rozumiem
poprzedni wątek | następny wątek pl.sci.ekonomiczne
2009-12-17 09:16:19 Konkurencja cenowa... [Rzepa] - nie rozumiem Pawel Baranowski
http://www.rp.pl/artykul/407404_Konkurencja_cenowa_na_torach_.html

Czegoś tu nie rozumiem. Spółka matka (PKP Cargo) ma długi, wobec czego
wynik jest obniżany przez odsetki. Teraz PKP Cargo powołuje nową spółkę,
bez długów (powiedzmy Nowe Cargo). Nowe Cargo ma zysk, ale co to zmienia
w ostatecznym rozrachunku? To tylko przekładanie z jednej kieszeni do
drugiej.
Z drugiej strony piszą, że we Francji zadziałało...

Ktoś rozumie dlaczego?

--
pozdrowienia

http://free.of.pl/e/ekonometria

Zapraszam na moja strone
2009-12-17 10:15:10 Re: Konkurencja cenowa... [Rzepa] - nie rozumiem Michał_Gancarski
On 17 Gru, 09:16, Pawel Baranowski wrote:
> http://www.rp.pl/artykul/407404_Konkurencja_cenowa_na_torach_.html
>
> Czegoś tu nie rozumiem. Spółka matka (PKP Cargo) ma długi, wobec czego
> wynik jest obniżany przez odsetki. Teraz PKP Cargo powołuje nową spółkę,
> bez długów (powiedzmy Nowe Cargo). Nowe Cargo ma zysk, ale co to zmienia
> w ostatecznym rozrachunku? To tylko przekładanie z jednej kieszeni do
> drugiej.
> Z drugiej strony piszą, że we Francji zadziałało...
>
> Ktoś rozumie dlaczego?

Ostatecznie wszystko jest przekładaniem z jednej kieszeni do drugiej.
Nowa spółka to osobny byt prawny, który może (nie musi ale może) być
odseparowany od finansowych problemów matki. Dzięki temu inne będą
jego relacje z inwestorami, inaczej będą wyglądać wyniki itp.
Oczywiście tylko wtedy gdy inwestorzy i inni zainteresowani będą
pewni, że Nowe Cargo nie zostanie wykorzystane przez PKP Cargo jako
bankomat wypłacający dywidendy. Jeśli struktura zarządu i udziałowców
Nowego Cargo będzie skonstruowana tak by przekonać rynek, że długi PKP
Cargo na nową spółkę nie będą miały wpływu, to może się udać.
Ostatecznie Nowe Cargo, nawet jako spółka zależna, ma prawne narzędzia
by bronić się przed wysysaniem środków do spółki - matki.

Tak to widzę. Mogą tutaj oczywiście wchodzić w grę jakieś przepisy
dotyczące wspólnego raportowania spółek działających w ramach jednej
grupy, o których istnieniu nie mam pojęcia :-)


--
MG
2009-12-17 19:53:21 Re: Konkurencja cenowa... [Rzepa] - nie rozumiem Piotr [trzykoty]
"Pawel Baranowski" wrote
> Teraz PKP Cargo powołuje nową spółkę, bez długów (powiedzmy Nowe Cargo).
> Nowe Cargo ma zysk, ale co to zmienia w ostatecznym rozrachunku?

Aby nowa spółka na prawdę miała szanse powodzenia i mogła mieć zaufanie,
musi być odseparowana od spółki matki. A to oznacza, że nowa spółka
prowadząc niezależną działalności może w końcu pożreć część rynku spółki
matki. Nie wiem czy w konsekwencji nie doprowadzi to do upadłości matki. Ale
to wcale nie musi być złe. Cenne i dające efektywność zasoby można zdążyć
przerzucić do nowej spółki łącznie z kluczowymi stołkami. Nowa spółka może
mieć większy potencjał i zaufanie niż stara, więc szybciej znajdzie się
inwestor. W ten sposób być może uda się przeprowadzić prywatyzację
najbardziej obiecujących zasobów z PKP Cargo.

2009-12-17 23:18:27 Re: Konkurencja cenowa... [Rzepa] - nie rozumiem Pawel Baranowski
Piotr [trzykoty] pisze:

> Cenne i dające efektywność zasoby można zdążyć przerzucić do nowej spółki
> łącznie z kluczowymi stołkami (...)

OK, wiele Waszych argumentów rozumiem. Kapitał ludzki - jasne można
przerzucić. Ale już kapitał w sensie środki trwałe lub pieniężne to nie
bardzo, bo przy upadłości starej spółki i tak nowa będzie odpowiadać
względem wierzycieli (aż do kwoty "przetransferowanej")

zob. np.:
http://www.edukacjaprawnicza.pl/index.php?cid=3&id=240&mod=m_artykuly

Ale wielkie dzięki za odpowiedzi. Wciąż osobiście nie wierzę, żeby koszty
"transakcyjne" > zyski ze zmiany struktury, ale cały czas mam w pamięci
tę Francję...

--
pozdrowienia

http://free.of.pl/e/ekonometria

Zapraszam na moja strone
2009-12-17 23:30:50 Re: Konkurencja cenowa... [Rzepa] - nie rozumiem Piotr [trzykoty]

"Pawel Baranowski" wrote
> Ale już kapitał w sensie środki trwałe lub pieniężne to nie bardzo, bo
> przy upadłości starej spółki i tak nowa będzie odpowiadać względem
> wierzycieli

Nie wiem jak ze skutecznością tego, oczywiście jeśli dłużnik wyzbywa się
majątku, aby nie spłacić i potem sobie upada to tak, nowa spółka odpowiada.
Ale matka może starych wierzycieli spłacać, w tym czasie aportować majątek.
Kiedy będą powstawały nowe długi, kluczowy majątek matki może być już
zaaportowany do córki. Czas między zawiązaniem nowej spólki a upadłością
starej może być liczony w latach.
Poza tym matka może też wydzierżawić majątek nowej spółce, dać kadry,
przenieść na nią intratne kontrakty, nowa spółka może sobie nabrać kredytów,
zdobyć rynek, zbudować markę, pozyskać inwestorów. Potem już ta dzierżawa
jej potrzebna nie będzie, niech sobie to wróci do matki i jej syndyka...

2009-12-17 23:37:31 Re: Konkurencja cenowa... [Rzepa] - nie rozumiem Piotr [trzykoty]

> Wciąż osobiście nie wierzę, żeby koszty
> "transakcyjne" > zyski ze zmiany struktury, ale cały czas mam w pamięci tę
> Francję...

Nie wiem. Być może jest tu jakiś efekt emergentny: związując coś nowego,
niezależnego, z kluczowymi zasobami, nową pozycją w postrzeganiu przez
otoczenie łatwiej sprawić w oparciu o te same nakłady, że będzie to
efektywniejsze, niż podnosić cząstkowo efektywność polepszając procesy w
organizacji już istniejącej.

1